Prawdziwymi Problemami Się Radku Nie Zajmujesz Tylko Budki Z Policją Malujesz

Nie tak dawno cieszyliśmy się z fajnej inicjatywy, której celem była poprawa wizerunku naszej lokalnej przestrzeni publicznej – mówiąc innymi słowami, poprawa wyglądu naszych ulic, elewacji budynków, ogrodzeń – uwolnienie ich od wszechobecnych wulgaryzmów, zwrócenie uwagi na fakt, że nie wszystkim podoba się jakość i retoryka slumsów oraz nie wszyscy akceptują aktywność wandala jako jedyną formę przekazu w obrębie grupy społecznej. Przedstawiciele Samorządu Uczniowskiego naszego Gimnazjum zdecydowali się na symboliczne odnowienie jednego z oznaczonych wulgaryzmem obiektów kolejowej infrastruktury elektrycznej przy wylocie ulicy Kolejowej. Pomysł spotkał się z życzliwym zainteresowaniem odpowiednich służb Zakładu Linii Kolejowych w Łodzi oraz Policji Powiatowej w Brzezinach. I cóż to? … Krótko po zakończeniu nauki w bieżącym roku szkolnym na jednolicie ciemnozielonej ściance frontowej odrestaurowanego obiektu zagościł komunikat o następującej treści:

PRAWDZIWYMI PROBLEMAMI SIĘ RADKU NIE ZAJMUJESZ

TYLKO BUDKI Z POLICJĄ MALUJESZ

Czyżby znowu ideał sięgnął bruku? Czy machnąć ręką i dać sobie spokój? W pierwszej chwili można by tak zareagować. Po krótkim jednak zastanowieniu doszedłem do wniosku, że trzeba zwrócić uwagę na to, co pozytywne w powyższym przekazie i między jego wierszami.

1. Po pierwsze, proszę spojrzeć na poprawność językową i środki wyrazu – właściwa forma wołacza (Radku) i celowe zastosowanie rymu (zajmujesz – malujesz).

2. Po drugie cieszy brak sformułowań nieparlamentarnych.

3. Po trzecie jest to nic innego, jak zaproszenie do dyskusji lub debaty publicznej, na co wskazuje odwołanie się do tzw. prawdziwych problemów – czyli kategorii, jak widać niejednoznacznej, subiektywnej, wymagającej skonkretyzowania, zdefiniowania.

Drogi Adwersarzu – kimkolwiek jesteś !

Dziękuję za przypisanie mi autorstwa rzeczonej inicjatywy. To mi pochlebia. Sposób dyskusji, jaką podjąłeś, może wskazywać, że reprezentujesz środowisko osób, dla których miejsce prezentacji poglądów nie ma znaczenia. Dla mnie ma, dlatego nie odpowiadam na murze, ścianie czy innym płocie, ale korzystam ze szkolnej strony internetowej i swoje słowa podpiszę imieniem i nazwiskiem. Muszę zaprotestować przeciwko stwierdzeniu, jakobym to nie zajmował się tym, co ważne, tylko wespół z Policją czas marnotrawił na nikomu niepotrzebne malowanie budek. Ani ja osobiście, ani wspomniana Policja w osobie przedstawiciela Wydziału ds. Nieletnich Komendy Powiatowej w Brzezinach, ani, wreszcie, przedstawiciel kolei nie braliśmy udziału w malowaniu rzeczonej budki. Nie ukrywam jednak, że pomalowanie jej uradowało nas bardzo. Ukryło wszakże nieładne wyrazy oraz „uwolniło” pomysł na rozszerzenie akcji w przyszłości. Być może uda się nam rozpowszechnić ideę estetycznego miejsca zamieszkania. Być może zwrócimy powszechną uwagę na zniszczone przystanki komunikacji publicznej, na niszczone dziwną symboliką elewacje i na to, że brakiem reakcji dajemy na to takim jak Ty – mój Adwersarzu – milczące przyzwolenie. Rozumiem już, że według Ciebie nie jest to problem z kategorii prawdziwych. Dla mnie jest. Jeśli istnieje grupa ludzi, którzy świadomie niszczą otoczenie i czerpią z tego satysfakcję (odsyłam Cię m. in. do doniesień medialnych z 8 lipca br. mówiących o zniszczeniu szlaku nad Morskie Oko w Tatrzańskim Parku Narodowym, polecam wycieczkę samochodową, rowerową lub pieszą jakąkolwiek trasą objętą komunikacją publiczną, proponuję przejazd pociągiem itd.), to jest to jeden z najprawdziwszych, poważnych problemów. I mam nadzieję, że będziemy się nimi zajmować z coraz większą grupą ludzi, a może razem z Tobą? …

Radosław Kubicki